Przeskocz do treści

Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy

Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy, Wyd. W.A.B., Warszawa, 1996.

„Prawiek jest miejscem, które leży w środku wszechświata”1. Tak Olga Tokarczuk rozpoczyna swój  Prawiek i inne czasy, powieść, która znalazła się w finałowej siódemce pierwszej edycji nagrody literackiej Nike. Po kilku stronach egzystencjalno-filozoficznego przybliżenia miejsca akcji, początek kolejnego rozdziału sprowadza czytelnika na ziemię, ponieważ „latem czternastego roku po Michała przyjechało konno dwóch carskich żołnierzy w jasnych mundurach”.

W powieści poznajemy cztery pokolenia Niebieskich. Śledzimy losy ich samych i ich sąsiadów aż do lat dziewięćdziesiątych. Wojna, pokój, znowu wojna, nowe rewolucyjne czasy wywracające dotychczasowy porządek i wymagające szybkiej adaptacji, wreszcie oczekiwana przemiana. O tym wszystkim mieszkańcy Prawieku dowiadują się nie z gazet, czy wiadomości rozsiewanych przez heroldów, ale
z drobnych wydarzeń niosących zmianę. A to przybywają carscy żandarmi, a to obserwujemy późny powrót Michała z dalekiej Azji, pojawiają się panowie w czarnych mundurach ze swastyką na ramieniu, potem ciężarówki wywożące Gerców, Kindelów, Szenbertów i ich sąsiadów, prostaccy dżentelmeni w mundurach z czerwoną gwiazdą zajmują dom, dziedzic Popielski staje się obywatelem Popielskim.

Prawiek i inne czasy jest powieścią o przemijaniu,
o nieubłaganie płynącym czasie, który wciąż przynosi człowiekowi nowe wydarzenia. Szkoda, że przewróciłem już ostatnią kartkę.

Przez cały czas nad Prawiekiem unosi się metafizyczna aura. „W Prawieku, jak wszędzie na świecie, są miejsca, gdzie materia tworzy się sama, sama powstaje
z niczego. Zawsze są to tylko małe grudki rzeczywistości, nieistotne dla całości,
a przez to nie zagrażające równowadze świata”. Poznajemy Kłoskę balansującą na granicy rzeczywistości i snu, choć wiele jej doświadczeń, a szczególnie jej córki Rutki jest boleśnie realnych. Jest Zły Człowiek obserwujący ludzi z daleka, Paweł, który, zwlekając z budową grobowca, stara się odsunąć śmierć. Jest też Gra. Gra, która przewiduje rzeczywistość, a może ją determinuje?

Tokarczuk popisuje się erudycją, sięgając do różnych motywów, różnych kultur. Przykładem jest nie tylko Gra, która Popielskiego pochłania bez reszty, ale też, ukazane poprzez zainteresowania Izydora, syna Michała, wyjaśnienie świata poprzez liczbę 4, przykładów emanacji której widzimy zatrzęsienie.

Prawiek i inne czasy, lekturę którego urozmaicałem głosem Mai Ostaszewskiej interpretującej powieść Tokarczuk w wydanym przed kilku laty audiobuku (Wyd. Literackie, 2012), jest powieścią o przemijaniu, o nieubłaganie płynącym czasie, który wciąż przynosi człowiekowi nowe wydarzenia. Czasem zrzuca na głowę ciężar trudny do udźwignięcia, ale zazwyczaj wtedy bohaterowie, jak dzisiaj byśmy powiedzieli, stęknąwszy, biorą je na klatę i wychodzą z nich wzmocnieni lub co najmniej z nim pogodzeni. Szkoda, że przewróciłem już ostatnią kartkę.

1 wszystkie cytaty pochodzą z omawianej powieści.

Zobacz też: 1. recenzję powieści Olgi Tokarczuk: Prowadź swój pług przez kości umarłych, 2. Bieguni, tomiku 3. Zgubiona dusza i 4. opis zbioru Opowiadania bizarne oraz 5. wywiad z pisarką.