Linda Nochlin, O ciele (ang.: On the Body), tłum. Agnieszka Nowak-Młynikowska, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot, 2025.
Oryginalny tytuł eseju brzmi bardziej intrygująco: Ciało w kawałkach. Autorka pisze o różnej roli i reprezentacji części ludzkiego ciała w malarstwie.
Esej otwiera analiza rysunku Johanna Heinricha Füssli’ego zatytułowanego Artysta przytłoczony wielkością starożytnych ruin z lat siedemdziesiątych XVIII wieku.
Niewielka, zatopiona w rozpaczy postać ludzka kontrastuje z ogromem fragmentów ciał, stopy i dłoni wskazującej w niebo, jako pozostałości po sztuce starożytnej. Rysunek ten, zdaniem autorki, staje się symbolem przejścia od dawnej sztuki, wielkiej, ale minionej, do czasów współczesnych, nowoczesnych; spojrzenie w przeszłość zamienia na patrzenie wprzód. Temu ma służyć analizowana na kolejnych stronach symbolika części ciała wykorzystana przez rewolucjonistów francuskich raptem dekadę po powstaniu rysunku Füssli’ego. Wizerunki odciętych na gilotynie głów lub ilustracje przedstawiające egzekucję poprzez dekapitację przekazują jednoznaczny sygnał zmiany czasów, władzy i relacji społecznych. Linda Nochlin zwraca uwagę na ciekawy zamysł kompozycyjny. Pionowe ułożenie odciętych członków symbolizuje wagę samego aktu prowadzącego do odcięcia, podczas gdy pozioma perspektywa odzwierciedla ich plebejskość lub marność, jakby ofiary rozczłonkowania zasłużyły na taki los.
Całość wywodu jest bogato ilustrowana reprodukcjami omawianych rycin i płócien. Łatwo zatem dostrzec i zrozumieć prezentowane spojrzenie, mając jednocześnie okazję do własnej analizy.
Po tych dość zrozumiałych skojarzeniach tekst prowadzi w obszar symboliki mniej oczywistej. Wkraczamy w malarstwo francuskie ostatnich kilkudziesięciu lat XIX wieku. W czasie lektury pomyślałem, że dotychczas nie odbierałem malarstwa omawianej epoki w taki sposób. Kompozycja przedstawiająca niezwiązane z sobą postaci o zróżnicowanym pochodzeniu stanowi zdaniem autorki krytykę rozczłonkowania społeczeństwa, rozdzielenia klas, przy którym ci lepsi nie interesują się pozostałymi. Nieco dalej autorka omawia płótna, które na podobieństwo źle skadrowanego zdjęcia „ucinają” część postaci. Stanowi to swoisty sposób zwrócenia uwagi widza na to, co w malarskiej scenie najistotniejsze. Ucięte postaci, czasem bez nóg, czasem bez głów, niekiedy przecięte wzdłuż stają się nieważne, drugorzędne. Łatwo dostrzec, że często ten drugi plan stanowią postaci kobiet. Ta konstatacja niemal wprost nawiązuje do tezy sformułowanej przez Griseldę Pollock w eseju O Gauguinie dotyczącej odzwierciedlania w ten sposób przez malarzy podrzędne roli kobiet.
W interesujący sposób Linda Nochlin wyjaśnia symbolikę fragmentów ciała jako fetyszu. Części kobiecych nóg ubranych zgodnie z obowiązującą modą, która odsłania to, co przyciąga wzrok, każe domyślać się erotycznego zaproszenia. Czasem objawia się to ledwo dostrzegalnym elementem obrazu, innym razem stanowi jego centrum lub wręcz wypełnia kadr.
Uważnie czytając, wychwycimy jeszcze kilka innych ciekawych spostrzeżeń dotyczących symboliki zawartej w obrazach. Całość wywodu jest bogato ilustrowana reprodukcjami omawianych rycin i płócien. Łatwo zatem zrozumieć prezentowane spojrzenie, mając jednocześnie okazję do własnej analizy. Esej oceniam jako bardzo interesujący oraz w nietuzinkowy sposób otwierający widza na inny odbiór sztuki.
Przeczytaj też: E.H. Gombrich, O freskach.
Zdjęcie: Édouard Manet Bar w Folies-Bergère (fragment). Domena publiczna.
