Przeskocz do treści

Śmierć jak życie

Olga Tokarczuk, Ostatnie historie, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2004.

Trzy opowieści — trzy bohaterki — trzy oblicza śmierci — trzy doświadczenia zmuszające do podjęcia ważnych decyzji.

W każdym z opowiadań główną postacią jest kobieta. Niewykluczone, że panie są spokrewnione. Spostrzeżenie to nie niesie jednak istotnych konsekwencji fabularnych. Każda protagonistka żyje swoim życiem, ale czasem ogląda się wstecz. Wówczas nici ich losów na chwilę się krzyżują.

Motywem przewijającym się przez każde z opowiadań jest śmierć. Bohaterka pierwszego z nich ociera się o nią, gdy prowadzony przez nią samochód wypada z drogi. Szczęśliwie ocalała szukając pomocy, trafia do skromnego gospodarstwa, którego właściciele ratują zwierzęta, których już nikt nie chce. W kolejnej opowieści wiekowa już kobieta dożywa zgonu męża. Wie o tym tylko ona, ponieważ ich odległe od pozostałej części wioski gospodarstwo zasypane jest śniegiem, co uniemożliwia dotarcie z informacją do kogokolwiek. Aby przekazać wiadomość, staruszka mozolnie odciska znaki na białym puchu. Ostatni tekst to z pozoru idylla w cieniu tropikalnej roślinności i sąsiedztwie przezroczystej morskiej wody. Matka z synem wypoczywają, pracując i ucząc się w tym czasie. Mieszkający w sąsiedniej chacie prestidigitator staje się guru dziecka bohaterki, kimś chwilowo najważniejszym. Oboje nie przypuszczają, że będą świadkami jego ostatniej podróży. W opowiadaniach umieranie jest oswajane jako całkowicie naturalny, końcowy etap życia. Przekonuje się nas, że nie należy się go bać, ale sprawić, by wszystko, co je poprzedza, było warte włożonego wysiłku.

Podoba mi się środkowa opowieść. To historia silnej kobiety twardo stąpającej po ziemi.

Na tym właśnie koncentrują się trzy bohaterki. W obliczu śmierci analizują przeszłość, aby jasno spojrzeć wprzód. Z wyjątkiem trzeciego opowiadania mężczyźni nie odgrywają ważnych ról, niemal nie istnieją. To kobiety rozumieją, co w życiu ważne, to one wiedzą, co należy zrobić, aby przetrwać, to one są szyją, która pozwala złudnie myśleć głowie-mężczyźnie, że podejmuje decyzje.

Podoba mi się środkowa opowieść. To historia silnej kobiety twardo stąpającej po ziemi. Nie opłakuje śmierci męża. Jego odejście działa na nią jak nagle zwolniony hamulec. Swoje myśli kieruje do leżącego obok niej ciała, mogąc nareszcie wypowiedzieć spokojnie wszystko, co leżało jej na sercu, a czego nie śmiała wcześniej wygłosić: wyznanie o braku miłości, pretensje o zrzucenie na nią odpowiedzialności za ich oboje i wreszcie prawo do złamania przysięgi małżeńskiej.

Poszczególne opowiadania różnią się stylem. Najwięcej rozważań na styku rzeczywistości i ułudy znajdziemy w pierwszym z nich. Tam motyw śmierci, która postanowiła jeszcze poczekać z machnięciem kosą, skłania protagonistkę do radykalnej zmiany w życiu. Kolejne to westchnienie ulgi i cyniczny pean na cześć wolności — wreszcie można kształtować każdy dzień jedynie według własnego pomysłu. Ostatni tekst stanowi konstatację, że co jakiś czas należy się zatrzymać, aby po chwili z nowymi postanowieniami bez użalania się nad sobą z impetem ruszyć do przodu.

Przeczytaj o innych książkach Olgi Tokarczuk: 1. Empuzjon, 2. Anna In w grobowcach świata, 3. Dom dzienny, dom nocny, 4. Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa, 5. Zgubiona dusza (rysunki: Joanna Concejo), 6. Bieguni, 7. Opowiadania bizarne, 8. Prawiek i inne czasy, 9. Prowadź swój pług przez kości umarłych, 10. Podróż ludzi Księgi oraz 11. wywiad z pisarką.

Zdjęcie: simon na Unsplash.