Tahir Hamut Izgil, Czekając na aresztowanie nocą. Relacja ujgurskiego świadka z ludobójstwa w Chinach (tytuł przekładu angielskiego: Waiting to be Arrested at Night), Wydawnictwo Znak koncept, Kraków, 2024.
Książka przedstawia obraz życia Ujgurów w Chińskiej Republice Ludowej. To relacja członka mniejszości narodowej systematycznie niszczonej w totalitarnym państwie.
Autor, dziś emigrant w Stanach Zjednoczonych, mieszkając wcześniej w prowincji Sinciang, zdaje relację ze stopniowego zacieśniania się pętli nałożonej przez władze na społeczność Ujgurów, dominującą mniejszość narodową i kulturową tej części administracyjnej ChRL. To około dziesięciomilionowy lud środkowoazjatycki podbity ostatecznie przez Chiny w XVIII wieku. Pomimo późniejszych powstań narodowych oraz ruchów separatystycznych, również w dwudziestym pierwszym wieku, ten stan w dłuższym okresie się nie zmienił i dzisiaj Ujgurzy zamieszkują północno-zachodnią prowincję Państwa Środka jako chińscy obywatele. Naród posługuje się językiem należącym do grupy języków turkijskich. Zdecydowana większość z nich wyznaje religię muzułmańską.
Tekst jest bardzo umiarkowanie nacechowany emocjonalnie; monotonia przekazu nie sprzyja skupieniu. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu narastającego osaczenia rdzennych mieszkańców przez władze państwa.
Autor opisuje politykę władz z punktu widzenia mieszkańca. Będąc przedstawicielem elit intelektualnych i promotorów kultury ujgurskiej, obserwował działania nadzorcze jako działacz społeczny i reprezentant literatów piszących po ujgursku oraz jako
zwykły mieszkaniec. Jego relacja jest dość szokująca. Pokazuje opresyjność władz w zakresie, który trudno sobie wyobrazić mieszkańcom demokratycznego kraju. Strach rządzących przed ruchami separatystycznymi sprawia, że ogranicza się Ujgurom możliwości kultywowania tradycji. Upominanie się o to skutkuje represjami z długoletnim więzieniem włącznie. Ludzie podejrzewani o wrogie zamiary kierowani są na masową skalę do „obozów edukacyjnych”, co w rzeczywistości oznacza internowanie. O części więzionych słuch ginie. Na to wszystko nakłada się charakterystyczna dla całego kraju powszechna inwigilacja obywateli. Instalowane niemal wszędzie kamery i bramy kontrolne, które trzeba otworzyć przypisanym do siebie dokumentem, czy też baza danych z odciskami palców dzięki zaawansowanej technologii informatycznej łatwo pozwalają na błyskawiczne ustalenie przebywania dowolnej osoby. Tekst jest bardzo umiarkowanie nacechowany emocjonalnie; monotonia przekazu nie sprzyja skupieniu. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu narastającego osaczenia rdzennych mieszkańców przez władze państwa.
Podczas gdy autor bardzo szczegółowo przedstawia metody stosowane przez władze, dość ogólnie dotyka przyczyn, przebiegu i skutków oddolnych zrywów narodowościowych, stanowiących formalny powód opresji aparatu państwa. Zrozumienie wagi wydarzeń wymaga zatem uważnej lektury. To niewątpliwie subiektywne spojrzenie (podobnie pisał Tahar Ben Jelloun w Co to jest islam? Książka dla dzieci i dorosłych) w niczym nie zmienia groźnej wymowy zawartego w książce przekazu.
Rzadko kiedy odnoszę się do tytułu książki nadanego przez polskiego wydawcę. Tym razem zdecyduję się na wyjątek. Zawarta w stopce redakcyjnej adnotacja odnosząca się do tytułu angielskiego tłumaczenia sugeruje, że w oryginalnej, ujgurskiej wersji językowej brzmiał on podobnie, a więc bez drugiego zdania obecnego w polskim wydaniu. W tekście autor stronił od tak radykalnej tezy. Szkoda zatem, że w jego usta włożono więcej, niż powiedział.
Przeczytaj też o innych reportażach: 1. Paweł Mościcki, Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji i 2. Buszra-al-Maktari, Co zostawiliście za sobą? Głosy z kraju zapomnianej wojny.
