Przeskocz do treści

3

Ray Bradbury, 451° Fahrenheita, (ang.: Fahrenheit 451), tłum. Wojciech Szypuła, audiobuk wyd. przez storybox.pl, 2018.

Ray Bradbury wybrał temperaturę zapłonu papieru jako tytuł swojej powieści. 451° Fahrenheita jest antyutopijną wizją społeczeństwa, któremu nie wolno czytać. Wtedy będzie szczęśliwe. Czytaj dalej... "Ray Bradbury, 451° Fahrenheita"

5

Erika Warmbrunn, Gdzie kończy się droga. Samotna wyprawa po bezdrożach Azji (ang.: Where the pavement ends), tłum. Dorota Kulikiewicz, Wyd. Galaktyka, Łódź, 2004.

Rower równa się wolność. A wolność jest prawem do przemieszczania się tam, dokąd się chce i w tempie, jakie się wybierze. Z takiego założenia wychodzi Erika Warmbrunn, która na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. rusza w samotną podróż na dwóch kółkach przez Azję.

Plan jest prosty: przylot do Irkucka, a następnie rowerowy trawers Mongolii oraz Chin i dotarcie na południowy kraniec Wietnamu. Kilka tysięcy kilometrów jazdy przez obce kraje, bez znajomości lokalnego języka, licząc tylko na siebie oraz przypadkowo spotkanych mieszkańców. Fascynujące!

Z uwagi na podróżnicze plany przeczytałem połowę reportażu — część dotyczącą przejazdu przez kraj zamieszkany przez potomków Czyngiz-chana. Jestem oczarowany  przeżyciami autorki. Podoba mi się rownież sposób opisania podróży. Prezentowana trasa i napotykane po drodze niespodzianki przeplatane są  opisami mijanych krajobrazów i reakcjami spotykanych ludzi. Poprzez kolejne przygody Warmbrunn prezentuje styl życia i obyczaje Mongołów, tak różne od sposobu, w jaki żyją Europejczycy. Czytając, widzę zaskakujące sceny wzajemnego niezrozumienia, które pogłębia bariera językowa. Nieomal czuję zapach mięsa lub smak zsiadłego lub sfermentowanego nabiału i widzę niesmak, z jakim Amerykanka zjada tłuszcz, który jest uważany za największy przysmak, a zjedzenia którego nie wypada odmówić, aby nie obrazić gospodarzy. Autorka nie nuży długimi wywodami
i w odpowiednim momencie skierowuje uwagę na inne tory.

Przeczytana próbka pozostawia bardzo dobre wrażenie,
a zazdrość szybko ustępuje chęci rzucenia się do mapy
i planowania własnej rowerowej eskapady. Miłośnikom dwóch kółek lektura reportażu dostarczy zadowolenie oraz wiedzę, którą czasem trudno znaleźć w przewodnikach.

Poza wprowadzeniem w tajniki codziennego życia i zachowania Mongołów, Gdzie kończy się droga zaznajamia czytelnika z podstawowymi słowami i sformułowaniami ich języka. Uważna lektura pozwala na zgromadzenie podstawowego praktycznego słowniczka. Z drugiej strony uświadamia potencjalnemu podróżnikowi, jak ważne jest okazanie szacunku dla lokalnego życia i obyczajów, co wyrazić można również elementarną znajomością mowy tubylców. To rzecz oczywista, jakże często jednak zaniedbywana przez przybyszów.

Przeczytana próbka pozostawia bardzo dobre wrażenie, a zazdrość szybko ustępuje chęci rzucenia się do mapy i planowania własnej rowerowej eskapady. Miłośnikom dwóch kółek lektura reportażu dostarczy zadowolenea oraz wiedzę, którą czasem trudno znaleźć w przewodnikach. Dzięki książce wiem o Mongolii znacznie więcej niż wcześniej, a do kolejnych części opisujących przeprawę przez Chiny i Wietnam sięgnę, gdy przyjdzie na to czas.

3

Roland Barthes, Imperium znaków (franc.: L’empire de signes), tłum. Adam Dziadek, Wydawnictwo KR, Warszawa, 1999.

Semiolog Roland Barthes odchodzi od narzędzia, jakim są znaki i znajduje przyjemność w ich poznawaniu. W Imperium znaków autor podróżuje przez japońskie  symbole, skupiając się na nich samych i dostrzegając subtelność wyrażania przez nie elementarnych wrażeń. Nie szuka niczego, co nie jest w nich wprost wypowiedziane. Czytaj dalej... "Roland Barthes, Imperium znaków"

2

Jesmyn Ward, Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie (ang.: Sing, Unburied, Sing), tłumaczenie Jędrzej Polak, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań, 2019.

Jesmyn Ward napisała Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie tak, że chce się czytać. Zwykła podróż do męża staje się przypowieścią o życiu. Bohaterowie jadą przez kilkaset kilometrów i stron tekstu, a ty cały czas chcesz wiedzieć, co będzie dalej. Czytaj dalej... "Jesmyn Ward, Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie"

5

Roland Barthes, Światło obrazu. Uwagi o fotografii (franc.: La chambre claire. Note sur la photograpie), tłum. Jacek Trznadel, Wyd. Aletheia, Warszawa, 2008.

Światło obrazu powstało w niezwykłych okolicznościach. Roland Barthes, jeden
z najsłynniejszych francuskich krytyków literackich, semiolog, mieszkał przez większość życia z matką. Trauma związana z jej śmiercią znajduje ujście
w spontanicznie spisywanym Czytaj dalej... "Roland Barthes, Światło obrazu. Uwagi o fotografii"

1

Zobacz film.

Sylwia Plath, Szklany klosz (ang.: The Bell Jar), tłum. Mira Michałowska, Wyd. Marginesy, Warszawa, 2019. Tekst oryginalny: wyd. Perennial Classics.

W połowie swojej jedynej powieści Szklany klosz Sylwia Plath ustami głównej bohaterki pisze: „Przyszło mi na myśl, że jeżeli  uda mi się napisać jedną stronę dziennie, to będzie bardzo dobrze. Nagle mnie olśniło. Zrozumiałam, z czego biorą się moje trudności. Miałam za mało doświadczenia życiowego”1. Czytaj dalej... "Sylwia Plath, Szklany klosz"

2

Zobacz film (tutaj).

Anna Cieplak, Lekki bagaż, Wyd. Znak litera nova, seria proza pl, Kraków, 2019.

Anna Cieplak potrafi obserwować. Po Lekki bagaż więc, znając jej poprzednie powieści, sięgnąłem bez wahania. Podobnie też umiejscawia akcję — nieduże miasto południowej Polski. Czytaj dalej... "Anna Cieplak, Lekki bagaż"

1

Roland Barthes, Dziennik żałobny (franc.: Journal de deuil), tłum. Kajetan Maria Jaksender, Wyd. Teatr Polski we Wrocławiu, Wrocław, 2013.

„Pierwsza noc poślubna. Ale pierwsza noc żałobna?”1 pisze Roland Barthes na początku swojego Dziennika żałobnego. Pisarz i krytyk literacki, bardzo silnie związany z matką, głęboko przeżywa jej śmierć i daje upust żałobie. Czytaj dalej... "Roland Barthes, Dziennik żałobny"

4

Laurent Binet, Siódma funkcja języka (franc.: La septième fonction du langage), tłum. Wiktor Dłuski, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2018.

Uff! Siódma funkcja języka Laurenta Bineta to prawdziwa jazda bez trzymanki. Powieść ta jest kryminałem, którego podstawowym celem nie jest trzymanie czytelników w napięciu w drodze do mordercy i nie chodzi w niej przede wszystkim o zagadkę. Czytaj dalej... "Laurent Binet, Siódma funkcja języka"

4

Zobacz film (tutaj).

Grégoire Delacourt, Widać było tylko szczęście (franc.: On ne voyait que le bonheur), tłum. Wiktor Dłuski, Wyd. Drzewo Babel, Warszawa, 2019.

Grégoire Delacourt w Widać było tylko szczęście pisze: „Spytałem raz matki, czy mnie kocha, a ona odpowiedziała, a po co? A po co”*. Czytaj dalej... "Grégoire Delacourt, Widać było tylko szczęście"