Hanna Krall, Pożegnanie z Narwią. Rozmawia Wojciech Tochman, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2025.
Oto rozmowa-rzeka dwojga wyjątkowych reportażystów. Jej bohaterką jest Hanna Krall. Książka zawiera zebrane w całość rozmowy przeprowadzone z autorką Zdążyć przed Panem Bogiem w latach 2014-2025.
Wymieniony powyżej reportaż pojawia się w rozmowie jako punkt zwrotny rozwoju zawodowego wybitnej autorki. Dzięki niemu Hanna Krall została zauważona, wspinając się na wysoką branżową półkę. Wbrew pozorom jednak nie ma on większego znaczenia dla scenariusza zawartych w tomie rozmów. Wojciech Tochman spacerując po Warszawie i jeżdżąc wokół Stolicy, namawia swoją rozmówczynię na wspomnienia związane z odwiedzanymi miejscami. Żywy dialog układa się w opowieść o dziewczynce uratowanej z Zagłady, która musiała szybko dorosnąć jako człowiek i równie sprawnie zdobywać zawodowe arkana, podejmując często niełatwe decyzje.
Poznajemy [Hannę Krall] jako doświadczoną mistrzynię pióra, a jednocześnie osobę bez skłonności gwiazdorskich, zawodowca znającego swoją wartość.
Kolejne rozdziały książki pozwalają zrozumieć, jak życiowe doświadczenia kształtowały
wrażliwość młodej kobiety, począwszy od dostrzeżenia w umęczonych żołnierzach Armii Czerwonej ludzi, a nie potworów, poprzez stonowane traktowanie kolaborantów oraz nieokazywanie satysfakcji z ich niechlubnego losu, wreszcie do spokojnych reakcji na mogące napawać niechęcią lub odrazą decyzje partyjnych aparatczyków w czasach PRLu. Widać wyraźnie, że Hanna Krall woli wspominać przeszłość w kontekście swojej twórczości niż z punktu widzenia osobistych przeżyć. Szczególnie dotyczy to relacji pomiędzy Polakami i Żydami w czasie hitlerowskiej okupacji. Nie ukrywa swojej krytyki konformizmu i pazerności okazywanej przez wielu naszych rodaków w tym krytycznym czasie, woli jednak o tym mówić jako reportażystka.
Im dalej posuwa się rozmowa, tym więcej miejsca w niej zajmuje twórczość. Hanna Krall pisze również eseje, komentarze literackie, pracuje w branży filmowej. Poznajemy ją jako doświadczoną mistrzynię pióra, a jednocześnie osobę bez skłonności gwiazdorskich, zawodowca znającego swoją wartość, który nie potrzebuje dodatkowego docenienia na celebrycką modłę.
Jak w tym dialogu odnajduje się jego prowadzący, osoba co do zasady nadająca jej ton i decydująca o poruszanych tematach? Wojciech Tochman delikatnie steruje rozmową, chowając się jednak w tle i pozwalając swojej bohaterce na swobodne meandrowanie w przeszłości. Kiedy rozmowa schodzi na tematy współczesne oraz bliskie mu nie tylko jako reportażyście, wówczas silnie zaznacza swoją obecność; wręcz wysuwa się na pierwszy plan, podkreślając pryncypialność zasad, z którymi się nie dyskutuje.
Trudno odbierać tytuł wywiadu inaczej niż symbolicznie. Końcowa jego część rozgrywa się w wiejskim domu Hanny Krall położonym nieopodal nurtu Narwi. Rozmowa nie zawiera ani jednego zdania sugerującego, że reportażystka zamierza już odpocząć od pisania. Kilkukrotnie pojawiający się temat sędziwego wieku oraz nostalgiczny ton ostatniego rozdziału mimo wciąż aktywnie pisarsko spędzanego czasu sugerują jednak niedługie odłożenie pióra do szczelnie zamykanego piórnika. Czy to właściwe spostrzeżenie?
