Przeskocz do treści

Ewa Małkowska-Bieniek, Bohaterki drugiego planu

Ewa Małkowska-Bieniek, Bohaterki drugiego planu. Buchholtz, Auerbach oraz Berman, Wydawnictwo CM, Warszawa, 2022.

Pisząc o swoich bohaterkach, Ewa Małkowska-Bieniek przedstawia jednocześnie koloryt epoki i miejsc, w których żyły. Przed oczami czytających autorka roztacza szeroką panoramę ziem polskich od schyłku fin-de-siecle’u aż do II Wojny Światowej.

Ta fabularyzowana i jednocześnie o silnym podłożu dokumentalnym opowieść zaczyna się pogrzebem Jana Blocha, jednej z dwóch głównych postaci jejEwa Małkowska Bieniek Bohaterki drugiego planu poprzedniej powieści. Autorka nie stara się jednak pisać kolejnej części rodzinnej sagi potomków tytana kolei drugiej połowy XIX wieku w Królestwie Polskim. W pierwszej z trzech części skupia się na jego wnuczce Janinie Buchholtz (z domu Bloch), przyglądając się jej życiu do 1942 roku. W tym momencie fabuła przeskakuje z Warszawy do Galicji, a postacią pierwszoplanową staje się Rachela Auerbach, żydowska dziennikarka i pisarka, która z Krakowa trafia do Warszawy i tam zaskakuje ją agresja Trzeciej Rzeszy. Losy obu pań, jakże odmienne, przecinają się w połowie hitlerowskiej okupacji (część trzecia powieści), gdy uciekinierka z warszawskiego getta znajduje pierwsze schronienie dzięki opanowanej i znakomicie zorganizowanej potomkini Blochów.

Nade wszystko doceniam w powieści bogaty opis życia kulturalnego i intelektualnego.

Przewrotność tytułu wyraźnie pokazuje, z jak bardzo niedocenionymi postaciami mamy do czynienia. Autorka rysuje przed czytającymi portrety wykształconych kobiet, które uporem i tytaniczną pracą udowadniają, że mogą zdystansować niemal każdego. To postacie pełne odwagi zwycięsko wychodzące z prób, jakimi doświadczała je wojenna rzeczywistość: nagrodzona medalem Sprawiedliwy wśród narodów świata oraz uparta dokumentalistka swoich czasów i piewczyni kultury ojczystego języka.

Wartą szczególnego podkreślenia jest strona faktograficzna powieści. Ewa Małkowska-Bieniek zarzuca nas faktami z historii polskich ziem i rodzącej się państwowości. Skupiając się na swoich bohaterkach, większości wątków autorka nie rozwija, pozostawiając czytelniczki i czytelników w niedosycie. Z drugiej jednak strony takie podejście stanowi punkt odniesienia do samodzielnych poszukiwań.

Nade wszystko doceniam w powieści bogaty opis życia kulturalnego oraz intelektualnego tamtych czasów. Autorka szczegółowo przedstawia nurty filozoficzne ówczesnej elity, prezentując jednocześnie ich propagatorów oraz wprowadza cały wachlarz luminarzy kultury ze wszystkich obszarów sztuki. Powiązanie ich z głównymi postaciami powieści nie stanowiło zapewne łatwego zadania, tym bardziej więc pokazuje ogrom pracy włożonej w przygotowanie liczącego pięćset stron opracowania. To naszpikowana szczegółami opowieść o sile kobiet, woli przetrwania i chęci dawania siebie innym.

Przeczytaj też: 1. o monografii Marianny Orańskiej oraz 2. wywiad z autorką.

Zdjęcie: ul. Nalewki od strony placu Muranowskiego; Wikipedia; domena publiczna.