Olga Tokarczuk, E. E., Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2019.
Tytułowa postać powieści to obiecujące medium. Jest nowym zjawiskiem podnoszącym jakość seansów spirytystycznych. Jednocześnie to nastolatka ze swoimi pragnieniami. E. E. z kolei stanowi opowieść o dojrzewaniu i pozorach, także o nauce i wierze, o dogłębnym poznawaniu i braku krytycyzmu.
Powieść zostaje osadzona we Wrocławiu początku dwudziestego wieku w
środowisku klasy średniej. Zaglądamy do apartamentu zamieszkałego przez rodzinę tekstylnego przemysłowca. Małżonkowie prowadzą stabilne życie w klasycznym na ówczesne czasy modelu. Pan domu troszczy się o byt, tak niewiele czasu poświęcając rodzinie, że myli imiona swoich córek. Uwagę zaś skupia na jednym z synów, w którym widzi kandydata do przejęcia rodzinnego interesu. Jego żona poświęca się wychowaniu dzieci i doglądaniu domu oraz dbaniu o ożywione życie towarzyskie. Dzięki seansom spirytystycznym jej mieszkanie staje się lokalnym centrum zjawisk nadprzyrodzonych, czym z kolei pani domu realizuje swoje zainteresowania. Ekscytację zagadnieniem podnosi spostrzeżenie, że jedna z jej córek, tytułowa E.E. przejawia zdolności kontaktu z duchami umarłych. Wspierana przez grono podobnie myślących i obserwowana przez sceptyków kobieta wprowadza swoje dziecko w wir wydarzeń.
W końcowej fazie powieści narrator przestaje być jedynie obserwatorem prowadzonych dysput, ale zajmuje określone stanowisko, burząc fundamenty światopoglądu jednej ze stron.
Po części E. E. można odbierać jako opowieść formacyjną o nastolatce, która staje się kobietą. Narrator pozwala czytającym na zagłębienie się w jej myśli, marzenia oraz pragnienia. Łatwo tu dostrzec ciekawy zabieg porównawczy. Tytułową postać poznajemy, nie tylko przyglądając się jej samej, ale także śledząc nastoletnie przeżycia innej, w okresie rozgrywania się wydarzeń dojrzałej już kobiety, częstego gościa surrealistycznych seansów. Różni je poziom sprawczości. Starsza dama wydaje się pogodzona z losem i utraconymi szansami, młoda kobieta sprawiająca wrażenie przebywania w niekończącym się duchowym letargu, bacznie rozgląda się dokoła.
Sądzę jednak, że najważniejszym zagadnieniem, któremu w powieści poświęcono miejsce, są rozważania o sile wiary i wiedzy. Ustami bohaterów otrzymujemy wstęp do poznania zjawisk paranormalnych z jednej strony oraz zarys psychoanalizy z drugiej, uzupełniony jednocześnie o spojrzenie czysto pragmatyczne bazujące na dotychczasowej znajomości ludzkiego ciała. W czasie rozmów pomiędzy powieściowymi postaciami ścierają się zatem ze sobą poglądy bazujące na wierze w występowanie określonych zjawisk z opiniami wychodzącymi od ogólnodostępnej wiedzy. Ciekawość budzi spostrzeżenie, że o ile zwolennicy obu postaw potrafią zasiać ziarna wątpliwości u swoich adwersarzy, o tyle ci, którzy wierzą, szybciej wracają do równowagi, podczas gdy więcej sceptycyzmu towarzyszy poglądom opartym o twarde informacje. W końcowej fazie powieści narrator przestaje być jedynie obserwatorem prowadzonych dysput i zajmuje określone stanowisko, burząc fundamenty światopoglądu jednej ze stron.
E.E. nie wywarło na mnie takiego wrażenia jak o dwa lata wcześniejszy debiut powieściowy Olgi Tokarczuk. Drobiazgowe rozważania filozoficzne i naukowe niekiedy męczyły mnie, kilkukrotnie zmuszając do przerwania lektury. Nie odnosiłem wrażenia, że wszystkie niosą istotny wkład w rozwój wydarzeń. Podobała mi się natomiast propozycja rozwiązania konfliktu wynikającego ze zderzenia fundamentów poznawania świata.
Przeczytaj o innych książkach Olgi Tokarczuk: 1. Empuzjon, 2. Anna In w grobowcach świata, 3. Dom dzienny, dom nocny, 4. Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa, 5. Zgubiona dusza (rysunki: Joanna Concejo), 6. Bieguni, 7. Opowiadania bizarne, 8. Prawiek i inne czasy, 9. Prowadź swój pług przez kości umarłych, 10. Podróż ludzi Księgi, 11. Ostatnie historie oraz 12. wywiad z pisarką.
