Jon Fosse, Vaim (nor. — nynorsk: Vaim), tłum. Iwona Zimnicka, Wyd. ArtRage, Warszawa, 2026.
Vaim to trzyczęściowe opowiadanie prowadzone kolejno przez różnych narratorów. Całość układa się w spójną historię zaborczej miłości, niezdecydowania i stanowczych decyzji.
W poszczególnych rozdziałach odsłania się przed czytającymi tylko część opowieści, ta, której świadoma jest osoba ją relacjonująca. Kolejne postaci dokładają swój punkt widzenia i garść nieznanych wcześniej faktów. Niczym drobne elementy układanki obrazka powoli tworzą one pełny obraz ciągu wydarzeń i charakterów protagonistów.
To ostatnie zwraca uwagę. Mamy do czynienia ze słabymi w gruncie rzeczy
mężczyznami i silną kobietą. Ci pierwsi to twardzi ludzie morza z poświęceniem i ryzykiem wypływający na połów ryb, których sprzedaż stanowi źródło ich dochodów. Są wytrwali i mężnie stawiają czoła wzburzonemu morskiemu żywiołowi. Z drugiej strony, okazują się słabi wobec perswazji. Stają się powolni osobie zdecydowanie i jednoznacznie przedstawiającej swoje oczekiwania. Tak właśnie dzieje się z Jatgeirem i Olavem, dzielnymi marynarzami wykonującymi wolę Eline. Ta ostatnia jawi się najważniejszą postacią opowieści. Obserwujemy ją oczami obu wybranych przez nią mężczyzn.
Vaim przesycone jest samotnością.
Sposób narracji dodatkowo podkreśla charakter głównych postaci. Wydarzenia, przemyślenia męskich bohaterów i ich uczucia przekazują ich wypowiedzi ubrane w strumień myśli (patrz też: László Krasnahorkai, Szatańskie tango). Ich relacja meandruje, rozumowanie często zawraca w stronę początku, by ostatecznie i tak nie doprowadzić do jednoznacznej konkluzji. To podkreśla ich nieporadność i niezdecydowanie w relacjach społecznych. Wypowiedzi i działania kobiety z kolei wplecione są krótkimi zdaniami, nierzadko wyrażane trybem rozkazującym. To osoba wiedząca, czego chce i jak walec prąca do celu.
Vaim przesycone jest samotnością. Bohaterowie Fossego przyjmują swój los takim, jaki jest, samodzielnie walcząc o przeżycie. Taką też motywację dostrzegam w zachowaniu Eline — chęć spędzenia życia w miarę dostatnio i bezpiecznie. Ile w tym jest jeszcze miejsca na miłość?
