Przeskocz do treści

S. Rukiah — pomędzy miłością a powinnością.

S. Rukiah, Upadek i serce (indonez.: Kedjatuhan dan Hati), tłum. Marzanna Lis, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 2026.

Miejsce rozgrywających się wydarzeń może wydawać się odległe, a przez to nierzeczywiste. Treść jednak niesie z sobą uniwersalny przekaz o wpływie tradycji oraz polityki na los pojedynczego człowieka, osoby, która chce jedynie żyć spokojnie i szczęśliwie.

Aby lepiej zrozumieć tło fabuły, dość wcześnie przerwałem lekturę powieści, by przyjrzeć się bliżej historii miejsca akcji — Indonezji, kraju krwawo wkraczającego
w niepodległość. Ta była kolonia holenderska po II Wojnie Światowej i ustaniu okupacji japońskiej przez kilka lat zmagała się z wpływami dawnych kolonistów oraz walkami wewnętrznych frakcji, w tym silnie lewicowych, by w 1949 roku ogłosić samodzielność i uzyskać tym samym pozory stabilności i spokoju. Ten właśnie okres stanowi tło losów powieściowych bohaterów, wywierając na ich decyzje bezpośredni wpływ.

Istotę stanowi wybór drogi pomiędzy oczekiwaniami innych oraz osobistymi planami, miłością a powinnością, między tradycją a samodzielnym kształtowaniem przyszłości według własnych reguł.

Narrację prowadzi wchodząca w życie młoda kobieta skrępowana obyczajami silnie egzekwowanymi przez jej matkę. Obserwowanie skutków tej postawy — nieszczęśliwe i pozbawione miłości, choć dostatnie małżeństwo jednej z sióstr oraz ucieczka z domu drugiej z nich chcącej żyć po swojemu, a także częste tarcia pomiędzy konserwatywną matką a ojcem patrzącym na świat szerzej otwartymi oczami — sprawia, że dziewczyna miota się pomiędzy młotem i kowadłem, by ostatecznie podjąć decyzję o pójściu za głosem serca. Wiąże się ze skrajnie lewicowym bojownikiem o niepodległość kraju.

W tym momencie zaczyna się najistotniejsza część powieści. To starcie pomiędzy osobistym szczęściem a bardzo dosłownie pojmowanym poświęceniem dla ojczyzny. Obydwoje kochanków toczy niekończące się dyskusje, próbując przekonać się nawzajem do przyjęcia swojego punktu widzenia. W istocie jednak to dyskurs pomiędzy kochającą kobietą szukającą możliwości pogodzenia pracy dla kraju ze szczęściem osobistym a działaczem, który nie potrafi zrezygnować ze swoich ideałów, oczekując podporządkowania się i uległości partnerki. Czy to może się skończyć dobrze? Autorka udziela odpowiedzi na to pytanie. Ostatecznie jednakże nie ona jest najważniejsza. Istotę stanowi wybór drogi pomiędzy oczekiwaniami innych oraz osobistymi planami, miłością a powinnością, między tradycją a samodzielnym kształtowaniem przyszłości według własnych reguł (zobacz też: Dola de Jong, Strażniczka domu). To problem niezależny od społeczeństwa i tradycji wychowania, choć niewątpliwie określone uwarunkowania środowiska mają wpływ na poziom trudności takiego rozstrzygnięcia.

Upadek i serce nie stanowi łatwej lektury, a polityczne dyskusje pomiędzy obojgiem partnerów, gdzie dźwięczne hasła walki o dobro ludu ocierają się o propagandowy kicz, trudno czasem doczytać do końca. Przesłanie powieści jednak jest na wskroś uniwersalne.