Carlo Ginzburg, Ser i robaki. Wizja świata pewnego młynarza z XVI w. (wł.: Il formaggio e i vermi. Il cosmo de un mugnaio del ‘500), tłum. Radosław Kłos, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1989 i 2025.
Czy słyszeliście o Domenico Scandellim zwanym Menocchiem? Nie?! Przed lekturą książki ja też nie. Carlo Ginzburg analizuje poglądy religijno-społeczne młynarza, o którego istnieniu prawdopodobnie nie wiedzielibyśmy, gdyby nie pewne wydarzenie z jego życia.
Historia inkwizycji zajmuje ważne miejsce w badaniach niedawno zmarłego1 włoskiego historyka. Opracowanie Ser i robaki autor poświęca właśnie temu tematowi, patrząc nań jednak „od dołu”. Dzięki dotarciu do szczegółowej dokumentacji przygląda się jednemu z procesów wytoczonemu osobie oskarżonej o herezję, tym samym otwierając przed oczami czytających tajniki warsztatu złowrogiego urzędu oraz życie i poglądy ocenianego przez nich biedaka. W taki oto sposób wyłania się z mgły przeszłości postać młynarza, który z anonimowego mieszkańca jednej z tysięcy osad Italii staje się podmiotem naukowych rozważań.
[…] spojrzenie przez pryzmat poglądów tych ostatnich [elit społecznych] nie wystarcza do opisania ówczesnego życia.
Jak dowiadujemy się z książki, analizując archiwa kościelne w Udine we Friuli, Ginzburg dotarł do unikalnego w swojej szczegółowości opisu procesu o herezję prowadzonego wobec osoby niskiego stanu. Dokumentacja zawiera m.in. obszerne zapisy wypowiedzi przesłuchujących i podsądnego. Oskarżony okazał się osobą zaskakująco oczytaną, biorąc pod uwagę jego status społeczny. Znajomość lektur stanowiła główny, choć nie jedyny czynnik formujący jego poglądy na współczesne mu uporządkowanie świata i społeczeństwa oraz religię.
W dwustustronicowym wywodzie Carlo Ginzburg dotyka kilku problemów. Najważniejszym z nich wydaje się jego krytyczny stosunek do analizy przeszłości bazującej przede wszystkim na badaniu istotnych wydarzeń oraz ważnych działań luminarzy. Na przykładzie poglądów Menocchiego, stosunkowo spójnych, chociaż nie pozbawionych niekonsekwencji, historyk zauważa, że myślenie elit nie musi odzwierciedlać sposobu patrzenia na świat pozostałej części społeczeństwa. W swoich rozważaniach autor stara się pokazać coś wręcz przeciwnego. Opinie głoszone przez podsądnego okazały się, co zaskakujące, zadziwiająco nowe nawet dla tak doświadczonych śledczych jak inkwizycyjni urzędnicy.
Wychodząc od powyższych rozważań, włoski historyk próbuje dociec, skąd w XVI wieku biorą się poglądy tak odległe od oficjalnego
nauczania Kościoła oraz w dodatku na Półwyspie Apenińskim, gdzie wpływ jego instytucji był szczególnie silny. Autor stara się dowieść, że wszechobecna wiedza wpajana przez kościelne władze nie zdominowała u wiernych myślenia o świecie. Zdając sobie sprawę z wpływu reformacji religijnej — analiza dotyczy rzeczywistości ponad pół wieku po ogłoszeniu przez Lutra swoich tez — pisarz formułuje hipotezę o wpływie ludowych wierzeń przekazywanych przez pokolenia w ustnej tradycji na postrzeganie świata. Jego zdaniem takie patrzenie na rzeczywistość z kolei nie było częste pośród wykształconych elit. Wysuwa stąd wniosek, że spojrzenie przez pryzmat poglądów tych ostatnich nie wystarcza do opisania ówczesnego życia. Myślenie kategoriami analizy poglądów ludu oraz wydarzeń zachodzących lokalnie, w małych społecznościach nazwano badaniem mikrohistorii
W rozważaniach autora dostrzegam jeszcze jedno interesujące zagadnienie — skuteczności „edukacyjnych” działań Kościoła oraz poziom klarowności przekazu. W częściowym braku konsekwencji w wypowiedziach Menocchia Ginzburg dostrzega jego niezrozumienie prawd wiary. Prawdopodobnie pod wpływem dodatkowych lektur jego bohater zaczyna postrzegać kanony religijne nie jako niedyskutowalną wiedzę o zasadach funkcjonowania świata, ale jako zbiór zasad moralnych, którymi należy się kierować w codziennym życiu, a które można modyfikować, jeżeli służy to indywidualnie pojmowanemu dobru bliźniego.
Nie należy również pominąć dokonanej przez autora analizy społecznej z punktu widzenia roli młynarzy w ówczesnym środowisku ludzkim. Ginzburg zadał sobie pytanie, dlaczego właśnie przedstawiciel tego zawodu pojawił się jako tzw. chłopski filozof. Odpowiedź jawi się jako konsekwencja wagi jego pracy na rzecz mieszkańców. Wizyty wieśniaków w młynie stanowiły naturalną konsekwencję utrzymywania się z uprawy roli. Spotkaniom z mieszkańcami zapewne towarzyszyła wymiana poglądów. Stąd tylko krok do sformułowania własnej wizji świata.
Ser i robaki to niełatwa, ale fascynująca lektura. Dozowałem ją sobie powoli, stopniowo zagłębiając się w kolejne szczegóły analizy. Na koniec pozostaje wskazać źródło tak zaskakującego tytułu opracowania. Pochodzi on z porównania, jakiego według źródeł użył Menocchio, przedstawiając swój pomysł na powstanie świata. Otóż jego zdaniem z chaosu wyłoniła się masa podobna do sera, z której wylęgły się robaki. Z nich powstały anioły, a wśród nich sam Bóg.
1 Carlo Ginzburg zmarł 17 czerwca 2026 roku.
Zobacz też: 1. Tahar Ben Jeloun, Co to jest islam? Książka dla dzieci i dla dorosłych, 2. André Gide, Symfonia pastoralna.
