Hermann Hesse, Podróż na Wschód (niem.: Die Morgenlandfahrt. Eine Erzählung), tłum. Jerzy Prokopiuk, Wydawnictwo Media Rodzina, Warszawa, 2019.
Czym nie jest ta przypowieść? W niej nie znajdziemy szczegółowej relacji z podróży. Nie ma tam turystycznych wrażeń ani zachwytów nad zwiedzanymi miejscami. To rozważania o tym, co istotne ze Wschodem jako symbolem celu drogi.
Wyobraźmy sobie tajne stowarzyszenie, o którego istnieniu nie wie nikt poza jego członkami. Ci ostatni zostają zaprzysiężeni, że utrzymają w tajemnicy wszelkie szczegóły, w tym realizację wyprawy, którą właśnie zaczynają. Jej cel nie został wyraźnie określony. Choć powoli wyłania się on na kolejnych stronach, pozostaje jednak wciąż w sferze domysłu. W opisywanej społeczności każdej osobie przydzielono zadanie do spełnienia. Rolą narratora, muzyka, jest umilanie czasu wędrowcom. Tenże po latach postanawia opisać podróż i w relacji przedstawić to, co w niej najważniejsze, sens wysiłku, na który zdecydowali się uczestnicy. Nie przychodzi mu to łatwo, gdyż trudno mu uchwycić esencję wydarzeń. Wciąż brakuje mu czegoś istotnego, czego cały czas poszukuje.
Warto zwrócić uwagę na oryginalny tytuł powieści. Słowo „Morgenlandfahrt” oznacza wyprawę do krainy jutra, do miejsca, w którym jakość życia osiągnie oczekiwane, w pełni wartościowe stadium.
Opowieść przyjmuje formę relacji z procesu przygotowania opisu wyprawy. To
podróż do znalezienia właściwej formy wyrażenia tego, co chce się powiedzieć. W naszej opowieści oznacza to jednocześnie wyjawienie tajemnicy, do zachowania której każdy został zobowiązany. W scenie sądu oskarżony muzyk zostaje uwolniony od winy. Mędrcy stwierdzają bowiem, że zrozumiał istotę rzeczy i powalają mu na podzielenie się tym ze światem. To symboliczne przedstawienie oceny postępowania przypomina obraz Teatru Magicznego z powieści Wilk stepowy. W obydwu scenach zachowanie protagonisty zostaje zestawione z innymi możliwościami postępowania, pokazując szereg wyborów, których może dokonać.
Łatwiej zrozumieć sens Podróży na Wschód, znając wcześniejszą twórczość Hessego. W opowieści, co charakterystyczne dla jego pisarstwa, odwołuje się do życiowych doświadczeń i to one prowadzą pierwszoosobowego narratora i nadają sens jego refleksjom i opisywanym wydarzeniom. Wśród nich na pierwszy plan wysuwa się filozofia buddyjska, w której główna postać dostrzega najważniejszą, jak się wydaje, życiową wartość: poszukiwanie celu i skupienie się na tym, co naprawdę istotne. Przez Podróż przewijają się wcześniejsi bohaterowie twórczości noblisty, a wśród nich malarz Klingsor (zobacz recenzję tomu opowiadań Klein i Wagner. Ostatnie lato Klingsora) uosabiający właśnie dążenie to przeżycia ziemskiej drogi w sposób wartościowy. Najważniejszym jednak bez wątpienia jest Siddhartha, tytułowy bohater powieści o tym samym tytule, człowiek, który miał wszystko i odrzucił wszystko, by poszukiwać rzeczy najważniejszych. Odwołanie do niego pojawia się
w tej historii jako pierwsze.
Warto zwrócić uwagę na oryginalny tytuł powieści. Słowo „Morgenlandfahrt” oznacza wyprawę do krainy jutra, do miejsca, w którym jakość życia osiągnie oczekiwane, w pełni wartościowe stadium. Nastąpi to jednak dopiero w przyszłości, w momencie symbolicznego nowego dnia. Do tego czasu należy wytrwale przemierzać drogę do celu.
Przeczytaj też o innych utworach pisarza: 1. Narcyz i Złotousty, 2. Demian, 3. Peter Camenzind oraz
4. Podróże senne.
