Gregor Ziemer, Jak wychować nazistę. Reportaż o fanatycznej edukacji (ang.: Education for Death), tłum. Anna Dorota Kamińska, Wydawnictwo Znak litera nova, Kraków, 2021.
To nie jest poradnik. Gregor Ziemer z reporterską precyzją przedstawia system szkolnictwa hitlerowskich Niemiec, w którym z chirurgiczną dokładnością dokonywano indoktrynacji dzieci w wychowaniu dla państwa.
Książka po raz pierwszy została wydana w 1941 roku. W niej autor, pedagog oraz dyrektor amerykańskiej szkoły w Berlinie do 1939 roku, metodycznie prezentuje każdy szczebel edukacji od wczesnej szkoły podstawowej aż do studiów. Przygląda się także nadzorowi państwa nad czasem wolnym młodych ludzi, a także dbałości o wypełnianie zaleceń rządzącej partii w innych aspektach życia. Z opisu wyłania się obraz precyzyjnie skonstruowanej machiny, w której niczego nie pozostawiono przypadkowi. Trudno oprzeć się wrażeniu, że niemieccy narodowi socjaliści bardzo gruntownie przygotowali się do przejęcia władzy.
W powszechnej świadomości jednostki Hitlerjugend stanowiły oś organizacji
młodzieżowych w tamtym czasie. W istocie był to ostatni etap „kształcenia”. Zainteresowanie dziećmi przez państwo zaczynało się, zanim zostały poczęte, jak stwierdził jeden z rozmówców reportażysty. Gruntowny wpływ rozpoczynał się w wieku sześciu lat. Od tego momentu dziewczynki i chłopcy chodzili do osobnych szkół. Męskie latorośle kształcono na żołnierzy, dziewczęta — na przyszłe matki tychże. Ziemer dokładnie opisuje swoje spostrzeżenia każdego etapu wychowania, dla chłopców trzyetapowego: Pimpf (wiek 6-9 lat), Jungvolk (10-13) i Hitlerjugend dla najstarszych. W zamierzeniu nazistów młody człowiek miał być fizycznie i mentalnie silny, wytrzymały na wszelkie trudy i posłuszny przełożonym. Temu został podporządkowany program nauczania i spędzanie czasu wolnego.
Przedstawiony obraz pozwala zrozumieć, skąd brało się fanatyczne oddanie i bezwzględność żołnierzy i członków różnych służb w walce ze wskazanymi im wrogami.
W reportażu autor przedstawia również inne aspekty programu wychowania w wierności Partii i Führerowi: zachęcanie dziewcząt do rodzenia dzieci nawet przed ślubem i przekazywanie ich państwu, a także opiekę roztaczaną nad młodymi matkami, brutalną realizację programu czystości rasowej polegającą na sterylizowaniu lub nawet zabijaniu tych, którzy zostali ocenieni jako bezwartościowi, czy też forsowaniu dzietności poprzez zachęty finansowe. Najważniejsza była jednak indoktrynacja przekształcająca młode umysły w trybiki maszyny państwa otoczonego przez wrogów, których należy zniszczyć. Niektóre przytaczane przykłady wręcz odrzucały swoją skrajnością.
Opis ówczesnej rzeczywistości przytłacza. W reportażu wraca uwagę całkowite podporządkowanie się każdego obywatela oficjalnym wytycznym. Przypominam sobie tylko jedną postać, którą przedstawiono jako rozumiejącą to, co widzi, ale trzymającą język za zębami z oczywistej ostrożności. Ten jednostronny obraz przeszkadzał mi, rozumiem jednak, że niewielu chciało się afiszować odmienną opinią. Pozwala on też zrozumieć, skąd brało się fanatyczne oddanie oraz bezwzględność żołnierzy i członków różnych służb w walce ze wskazanymi im wrogami. Książka kończy się kilkustronicowym apelem do władz i społeczeństwa amerykańskiego, aby za wszelką cenę bronić idei demokratycznego państwa, całkowicie odrzuconej w Trzeciej Rzeszy. Autor posuwa się nawet do zarysu propozycji działania, nie zauważając prawdopodobnie, że jedną narzucaną doktrynę próbuje zastąpić inną.
To książka ku przestrodze. Lektura tej drobiazgowej charakterystyki nazistowskiego systemu wychowania pozwala łatwiej usłyszeć analogiczne poglądy wygłaszane dzisiaj i znacznie bliżej.
