Darko Cvijetić, Winda Schindlera (serb.: Schindlerov lift), tłum. Dorota Jovanka Ćirlić, Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa, 2024.
Ten zbiór opowiadań przedstawia skutki wojny w byłej Jugosławii widziane oczami mieszkańców wieżowca zbudowanego w pewnym mieście Bośni I Hercegowiny, ówczesnej republice tego federacyjnego kraju Słowian południowych. Książka stanowi zbiorową opowieść o ludziach, którzy przeżyli oraz tych mających mniej szczęścia.
Każdy rozdział, a są to co najwyżej kilkustronicowe opowieści, przedstawia historię jednej z osób lub też wybranej rodziny zamieszkujących budynek stanowiący wizytówkę miasta. Narrator podgląda ich od momentu wprowadzenia się do niego, poprzez opisywanie stopniowo nawiązywanych relacji z sąsiadami aż do wojny, to znaczy do momentu, kiedy musieli podjąć decyzję o opowiedzeniu się po którejś ze stron lub do wydarzenia, kiedy nikt nie pytał ich o zdanie i ktoś decydował o ich losie za nich. Opowieść rozpoczyna się sielankowo — radością z uzyskania nowego dachu nad głową, a kończy się niesławą, hańbą, tragedią lub, wyjątkowo, szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Bardzo rzadko oprawców dosięga los ich ofiar.
Narrator każdej opowieści ogranicza komentarz. Same wydarzenia oddane z dużą dosłownością mają za zadanie odzwierciedlić wszystko, co warto powiedzieć.
Budując obraz mikrospołeczności zamieszkującej kilkadziesiąt lokali wysokościowca, Darko Cvijetić przedstawia szanujących się nawzajem sąsiadów, którzy razem plotkują o najnowszych nowinkach, spędzają sobotnie wieczory przy rakii i wspólnie
cieszą się radością dzieci biegających po podwórku. Pochodzenie ani narodowość nie mają dla nikogo znaczenia. Wszyscy są swoi. Wojna jednak zmieniła wszystko. Miasto rozgrywających się wydarzeń mieści się w części kraju zamieszkanej głównie przez Serbów. Dawni przyjaciele, z którymi zjadło się beczkę soli, nagle stają się wrogami tylko dlatego, że nie są swoi. Należy zatem wywlec ich z domu i zastrzelić na ulicy lub wysłać do obozu koncentracyjnego. Narrator każdej opowieści ogranicza komentarz — same wydarzenia oddane z dużą dosłownością mają za zadanie odzwierciedlić wszystko, co warto powiedzieć. W twórczości innego kronikarza tamtego okrucieństwa Miljenki Jergovića, szczególnie w jego tomie opowiadań Sarajewskie Marlboro, bardzo mocno wybrzmiewa teza, że w szanujących się i lubiących ze sobą spędzać czas mieszkańcach ktoś z zewnątrz, czytaj: politycy, wywołał nienawiść, tłumacząc im, że tamci są źli i stanowią zagrożenie, dlatego należy się ich pozbyć. Darko Cvijetić przedstawia to podobnie, na zimno relacjonując upadek moralności i brak zahamowań.
Nie brakuje utworów prozatorskich odnoszących się do szokujących wydarzeń lat dziewięćdziesiątych na Bałkanach. W opowiadaniach Darki Cvijetića nie pojawia się wiele nowego, losy jego postaci jednak krzyczą.
Zdjęcie: Levi Meir Clancy na Unsplash.
