Ismail Kadare Zwiastun nieszczęścia. Opowiadania, tłum. Marek Jeziorski, Wydawnictwo Akademickie Sedno, Warszawa, 2025.
Ismail Kadare „znęca się” nad dyktaturą. Opowiadania zawarte w tomie to jedenaście odsłon autorytarnego państwa. Rozgrywają się w różnym czasie i miejscu, czerpią z odmiennych tradycji oraz stosują inne metody działania. Cel jest jednak zawsze ten sam.
Wydawnictwo dokonało wyboru opowiadań z dwóch źródeł: kilkunastotomowego zbioru dzieł autora oraz odrębnego od nich tomu opowiadań. Całość stanowi bardzo spójnie dobrane zestawienie tekstów. Alegorię apodyktycznych rządów Kadare odnajduje w tureckim imperium, które przez wieki okupowało tereny Albanii oraz w powojennej rzeczywistości swojego rodzinnego kraju, w Państwie Środka, czy też bez odniesienia terytorialnego, bo przecież dyktator może narodzić się wszędzie.
Wyjątkowej urody opowiadanie tytułowe oraz Tajny raport dotkliwie ilustrują przewrotną zdradliwość władz. W rządzonym przez nich państwie nawet wierny sługa systemu, który bez szemrania realizuje powierzone mu zadanie lub spełnia sułtański rozkaz, nie może liczyć na łaskę, nawet jeżeli niczemu nie zawinił. Dlatego też należy być sprytnym i przebiegłym oraz schlebiać decydentom, do czego namawia główna postać tekstu Pogarda rozgrywającego się w komunistycznej Albanii. Nawet to jednak nie stanowi gwarancji powodzenia i trwałej łaski, o czym przekonują się urzędnicy w opowiadaniu Kres profesji zaklinacza.
Całość zbioru zdradza u autora zmysł obserwacji oraz znakomitą umiejętność dostrzegania analogii w rzeczach pozornie odległych.
Imperator, Noc Sfinksa oraz Kradzież imperatorskiego snu z kolei to swoiste memento dla autorytarnych władców. W pierwszym z nich butny dyktator, dumny z tego, że strachem utrzymuje posłuch u poddanych, nie zdaje sobie sprawy, że jego czas nadchodzi. W kolejnym paraliżujący jedynowładcę strach każe mu coraz bardziej zaciskać pięść na gardle rządzonych. Bohatera trzeciego z nich dosięga wreszcie los, którym doświadcza swoich poddanych. Tym ostatnim opowiadaniem Ismail Kadare nawiązuje do alegorii totalitarnego państwa wyrażonej w powieści Pałac snów. Tam władza kontroluje nawet sny obywateli.
Nawiązanie do wcześniejszych dzieł autora znajdziemy także w historii Wielki mur. Pojawia się w nim legenda o naznaczonym klątwą moście o trzech przęsłach. Aby odczynić urok, należało w nim zamurować człowieka. W opowiadaniu tym fabularna rzeczywistość przeplata się ze snem, a tytułowy przez nikogo nieatakowany mur na podobieństwo owianego złą sławą mostu staje się symbolem granicy pomiędzy jawą a snem, a może bardziej życiem i śmiercią. Motyw snu jako źródła remedium na złą rzeczywistość pojawia się w tekście Wymazać ją z pamięci.
Niewymienione wcześniej pozostałe dwa opowiadania wymykają się wcześniejszym przypisaniom. Prowokacja ilustruje konflikt pomiędzy graniczącymi ze sobą wrogimi
krajami. Niewykluczone, że pisarz wzorował się na przykładzie państw koreańskich. Bez wątpienia jednak wzajemny śmiertelny uścisk obu sąsiadów, w którym „złapał Tatar Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”, to droga do zniszczenia. Rozmowa o brylantach w grudniowe popołudnie, tekst wieńczący tom stanowi napisaną z dystansu satyrę na krótką pamięć. W niej zestawione razem ofiary reżimu, którym udało się uciec z tymi, które całe życie spędziły internowane, nie rozumieją się nawzajem. Marksistowskie powiedzenie o bycie kształtującym świadomość może tu stanowić ironicznie chichoczący komentarz.
Podoba mi się proza albańskiego twórcy. Choć niektóre teksty sprawiają wrażenie monotonnych, całość zbioru zdradza u autora zmysł obserwacji oraz znakomitą umiejętność dostrzegania analogii w rzeczach pozornie odległych.
Przeczytaj też o innej powieści Ismaila Kadare: Kronika w kamieniu.
