Kōbō Abe, Zniszczona mapa (jap. w transkrypcji łac.: Moetsukita chizu), tłum. Anna Zielińska-Elliott, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 2026.
Pracujący na zlecenie młody prywatny detektyw szuka zaginionego męża zleceniodawczyni. Im głębiej zanurza się w powierzone zadanie, tym mniej zaczyna rozumieć, a my czytając, staramy się wraz z nim rozwiązać coraz bardziej zagmatwaną zagadkę.
Fani fabuły w stylu proponowanym przez Raymonda Chandlera już od pierwszego rozdziału poczują się zanurzeni w znanym sobie klimacie, tym bardziej że bardzo szybko dostrzegą spełnianie się przysłowia, że im dalej w las, tym więcej drzew. Już pierwsza rozmowa z żoną zaginionego sprawia wrażenie, że nie zależy jej na odnalezieniu życiowego partnera. Kobieta przekazuje detektywowi tytułową mapę. Jak się niedługo okaże, niewiele z niej wynika.
Elementy kryminału noir budują jednocześnie kafkowską atmosferę zagubienia.
Kolejne etapy poszukiwań przywodzą na myśl mające ewangeliczne pochodzenie powiedzenie o odsyłaniu od Annasza do Kajfasza. Detektyw chodzi od drzwi do drzwi, prowadzi kolejne rozmowy, podąża tropem wniosków, ale w rzeczywistości nie posuwa się naprzód. Otacza go coraz gęstsza mgła rzekomych faktów i śladów prowadzących donikąd. W czasie lektury wyobrażałem sobie gęstą chmurę, przez którą młody człowiek przeciska się z coraz większym trudem, pozyskując niezrozumiałe informacje, gubiąc tropy lub przekonując się, że wszedł w ślepy zaułek. Poczucie obowiązku pcha go jednak dalej. Ale dokąd?
Elementy kryminału noir budują jednocześnie kafkowską atmosferę zagubienia.
Główny bohater porusza się po omacku, nie rozumie przydarzających mu się sytuacji, nie potrafi też rozszyfrować prawdziwych intencji swojej klientki. To wszystko nakręca spiralę chaosu, z którym osamotniony młody człowiek nie potrafi sobie poradzić. Podobnie jak mgła w powieści Śledztwo Stanisława Lema prowokuje nieracjonalne zachowanie bohaterów tamtej powieści, rosnąca liczba niewiadomych sprawia, że detektyw traci zainteresowanie wykonaniem zlecenia. Jego uwaga koncentruje się na zleceniodawczyni jako kobiecie, a on sam coraz bardziej upodabnia się do poszukiwanego mężczyzny, którego precyzyjne wyobrażenie wypełnia jego głowę.
Zawarte w powieści zestawienie czarnego kryminału z kafkowskim egzystencjalizmem oraz przenikaniem się świata realnego z wyobrażonym stanowi mieszankę sprawiającą, że podążając za treścią, nie chcemy sobie pozwolić na przerwę. Poprzez głębokie odniesienia do rzeczywistości tokijskich przedmieść lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku i odzwierciedlenie lokalnych zwyczajów oraz mentalności mieszkańców lektura Zniszczonej mapy stanowi ciekawe zanurzenie się w realizm tamtych lat. Jestem zafascynowany tą powieścią.
