Przeskocz do treści

Varujan Vosganian, Księga szeptów (rum.: Cartea şoaptelor), tłum. Joanna Kornaś-Warwas, Wyd. Książkowe Klimaty, Wrocław, 2015.

Varujan Vosganian w Księdze szeptów odzwierciedla pamięć tych, którzy odchodzą. Opowiadając, pozostawia świadectwo przeszłości, jej szept. Autor, Rumun pochodzenia ormiańskiego, szeroko opisuje dzieje licznych członków swojej rodziny uwikłanych w Historię, trudną i tragiczną dla tego niewielkiego narodu. My, Polacy, często narzekamy na trudne geopolityczne położenie naszego kraju pomiędzy mocarstwami o imperialnych ambicjach. Uwierzcie, Ormianom nie mamy czego zazdrościć. Czytaj dalej... "Varujan Vosganian, Księga szeptów"

Pierre Lemaitre, Trzy dni i jedno życie (franc.: Trois jours et une vie), tłum. Joanna Polachowska, Wydawnictwo Muza, Warszawa, 2017.

W swojej przedostatniej powieści Trzy dni i jedno życie Pierre Lemaitre, uznany autor kryminałów i powieści sensacyjnych, już na początku odkrywa karty, prezentując czytelnikowi mordercę oraz powody zabójstwa. Dalszy ciąg przebiega w myśl przysłowia „Na złodzieju czapka gore”. Nie jest to więc opowieść o drodze śledczych do odkrycia prawdy niczym w serialu o poruczniku Columbo, ale historia strachu. Czytaj dalej... "Pierre Lemaitre, Trzy dni i jedno życie"

Green Vèlo to trasa rowerowa promująca zakątki wschodniej Polski. Ciągnie się od Elbląga przez Suwalszczyznę, Podlasie, Lubelszczyznę do Przemyśla, po czym skręca na północny zachód, by mijając Rzeszów, Łańcut, Sandomierz i Kielce dotrzeć do Końskich. Czytaj dalej... "Green vèlo: z Końskich do Przemyśla"

Maciek Bielawski, Twarde parapety, Wydawnictwo Osobno, Wrocław, 2016.

Maciek Bielawski spojrzał wstecz. Zbiór Twarde parapety tworzą wspomnienia bohatera z dzieciństwa i lat młodzieńczych spędzonych w małomiasteczkowej PRL-owskiej rzeczywistości. To kilkadziesiąt epizodów połączonych osobą głównej postaci, chłopca, a następnie młodzieńca, chronologią — czytelnik poznaje następujące po sobie wydarzenia, a także jednością miejsca: dolnośląska Świdnica. Czytaj dalej... "Maciek Bielawski, Twarde parapety"

Maciek Bielawski, Doktor Bianko, Wyd. Książkowe Klimaty, Wrocław, 2019.

Bohater pierwszego opowiadania zastanawia się, „co takiego jest w tych krótkich formach”. Doktor Bianko udowadnia, że Maciek Bielawski wie. To druga książka autora Twardych parapetów (recenzja tutaj). Czytaj dalej... "Maciek Bielawski, Doktor Bianko"

Radka Denemarková, Kobold (czes.: Kobold, Přebytky něhy. Přebytky lidí.), tłum. Olga Czernikow, Agata Wróbel. Wyd. Książkowe Klimaty, Wrocław, 2019.

Kobold nikomu nie podaruje. Kobold wykorzysta każdą słabość. Radka Denemarková pisze o tym w przejmujący sposób. Czytaj dalej... "Radka Denemarková, Kobold"

Marin Mălaicu-Hondrari, Bliskość (rum.: Apropierea), tłum. DJ Myszkin, Wydawnictwo Książkowe Klimaty, Wrocław, 2015.

Czy Bliskość Marina Mălaicu-Hondrari to powieść o miłości? Tak, od początku: „Widmo zakochanego mężczyzny krąży po Europie śladami zamężnej kobiety”1. Spłycam? Tak, gdyż jest w niej dużo więcej. Czytaj dalej... "Marin Mălaicu-Hondrari, Bliskość"

O kobietach… Czeskie opowieści (czes.: Povidky o ženách), tłum. Katarzyna Dudzic, Tomasz Grabiński, Jan Stachowski. Zbiór opowiadań, Wyd. Good Books, Wrocław, 2009.

Zauważyłem ją w bibliotece. O kobietach… Niepozorna, w pomarańczowej obwolucie. Mały zbiór dziewięciu krótkich opowiadań dziewięciorga wziętych czeskich autorów: Pawlowská, Viewegh, Fisherová, Klíma, aby wskazać tylko najbardziej znanych. Czytaj dalej... "O kobietach… Czeskie opowieści"

Ray Bradbury, 451° Fahrenheita, (ang.: Fahrenheit 451), tłum. Wojciech Szypuła, audiobuk wyd. przez storybox.pl, 2018.

Ray Bradbury wybrał temperaturę zapłonu papieru jako tytuł swojej powieści. 451° Fahrenheita jest antyutopijną wizją społeczeństwa, któremu nie wolno czytać. Wtedy będzie szczęśliwe. Czytaj dalej... "Ray Bradbury, 451° Fahrenheita"

Erika Warmbrunn, Gdzie kończy się droga. Samotna wyprawa po bezdrożach Azji (ang.: Where the pavement ends), tłum. Dorota Kulikiewicz, Wyd. Galaktyka, Łódź, 2004.

Rower równa się wolność. A wolność jest prawem do przemieszczania się tam, dokąd się chce i w tempie, jakie się wybierze. Z takiego założenia wychodzi Erika Warmbrunn, która na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. rusza w samotną podróż na dwóch kółkach przez Azję.

Plan jest prosty: przylot do Irkucka, a następnie rowerowy trawers Mongolii oraz Chin i dotarcie na południowy kraniec Wietnamu. Kilka tysięcy kilometrów jazdy przez obce kraje, bez znajomości lokalnego języka, licząc tylko na siebie oraz przypadkowo spotkanych mieszkańców. Fascynujące!

Z uwagi na podróżnicze plany przeczytałem połowę reportażu — część dotyczącą przejazdu przez kraj zamieszkany przez potomków Czyngiz-chana. Jestem oczarowany  przeżyciami autorki. Podoba mi się rownież sposób opisania podróży. Prezentowana trasa i napotykane po drodze niespodzianki przeplatane są  opisami mijanych krajobrazów i reakcjami spotykanych ludzi. Poprzez kolejne przygody Warmbrunn prezentuje styl życia i obyczaje Mongołów, tak różne od sposobu, w jaki żyją Europejczycy. Czytając, widzę zaskakujące sceny wzajemnego niezrozumienia, które pogłębia bariera językowa. Nieomal czuję zapach mięsa lub smak zsiadłego lub sfermentowanego nabiału i widzę niesmak, z jakim Amerykanka zjada tłuszcz, który jest uważany za największy przysmak, a zjedzenia którego nie wypada odmówić, aby nie obrazić gospodarzy. Autorka nie nuży długimi wywodami
i w odpowiednim momencie skierowuje uwagę na inne tory.

Przeczytana próbka pozostawia bardzo dobre wrażenie,
a zazdrość szybko ustępuje chęci rzucenia się do mapy
i planowania własnej rowerowej eskapady. Miłośnikom dwóch kółek lektura reportażu dostarczy zadowolenie oraz wiedzę, którą czasem trudno znaleźć w przewodnikach.

Poza wprowadzeniem w tajniki codziennego życia i zachowania Mongołów, Gdzie kończy się droga zaznajamia czytelnika z podstawowymi słowami i sformułowaniami ich języka. Uważna lektura pozwala na zgromadzenie podstawowego praktycznego słowniczka. Z drugiej strony uświadamia potencjalnemu podróżnikowi, jak ważne jest okazanie szacunku dla lokalnego życia i obyczajów, co wyrazić można również elementarną znajomością mowy tubylców. To rzecz oczywista, jakże często jednak zaniedbywana przez przybyszów.

Przeczytana próbka pozostawia bardzo dobre wrażenie, a zazdrość szybko ustępuje chęci rzucenia się do mapy i planowania własnej rowerowej eskapady. Miłośnikom dwóch kółek lektura reportażu dostarczy zadowolenea oraz wiedzę, którą czasem trudno znaleźć w przewodnikach. Dzięki książce wiem o Mongolii znacznie więcej niż wcześniej, a do kolejnych części opisujących przeprawę przez Chiny i Wietnam sięgnę, gdy przyjdzie na to czas.