Przeskocz do treści

Hans-Joachim Lang, Kobiety z bloku 10

Hans-Joachim Lang, Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz (niem. : Die Frauen von Block 10. Medizinische Versuche in Auschwitz), tłum. Eliza Borg, Wyd. Świat Książki, Warszawa, 2013.

Kobiety z bloku 10: „Nie było widać końca poza tym jednym, że prawdopodobnie człowiek tu umrze”* — dr de Leeuw, więźniarka. Hans Joachim Lang napisał wstrząsający reportaż o ofiarach tzw. eksperymentów medycznych wykonywanych w KL Auschwitz-Birkenau, głównie na kobietach.

Kolejność rozdziałów wyznacza trzy części książki. Pierwszą jedną trzecią autor poświęca zarysowaniu polityki rasowej Trzeciej Rzeszy oraz szczegółowemu przedstawieniu organizacji obozu i egzystencji tamże więźniarek Bloku 10. Czytelnik poznaje również dokładnie mechanizm masowej deportacji Żydów z całej okupowanej Europy do obozów zagłady, organizację selekcji więźniów na rampie stacyjnej oraz uświadamia sobie ogrom dramatu rozdzielanych rodzin i masowych morderstw w komorze gazowej niedługo po przywiezieniu do Auschwitz.

Reportaż został napisany na zimno. Lang bardzo skrupulatnie opisuje kolejne transporty przywożące „materiał do badań”, bo w taki całkowicie odhumanizowany sposób traktowano więźniarki, ich cierpienia w salach operacyjnych i po zabiegach, niepewność jutra.

Na następnych stronach pojawiają się szczegóły wykonywanych eksperymentów. Lang skupił się na próbach wywoływania bezpłodności u kobiet oraz badaniach krwi, pisząc również mniej obszernie o innych aktach przemocy z przesłanką medyczną w tle. Ostatnie kilkadziesiąt stron poświęconych zostało trudnym relacjom powojennym losom ofiar i ich zmaganiom z bezdusznym aparatem biurokracji.

Reportaż został napisany na zimno. Lang bardzo skrupulatnie opisuje kolejne transporty przywożące „materiał do badań”, bo w taki całkowicie odhumanizowany sposób traktowano więźniarki, ich cierpienia w salach operacyjnych i po zabiegach, niepewność jutra. Reporterski styl unikający zaangażowania emocjonalnego dodatkowo pogłębia straszliwe poczucie beznadziejności. Bolesny zabieg
i niewiadoma jego konsekwencji lub odesłanie do obozu — taki wybór miały ofiary. Obrazu dopełnia strach o los bliskich więzionych w innej części obozu oraz o dzieci w geście rozpaczy skrycie pozostawione pod opieką sąsiadom tuż przed wywózką**. Nie sposób czytać tekstu, nie przerywając, co zdarzało mi się wielokrotnie.

„Auschwitz było tworem czysto ziemskim i teraźniejszym” pisze Lang we wstępie
i podkreśla fałszywość łączenia zbrodniczych eksperymentów jedynie z „Aniołem Śmierci” Josefem Mengele. Eksperymentując na ciałach kobiet, w Bloku 10 pracowali inni lekarze. Reportaż w bolesny i jak już powiedziano pozornie obojętny sposób, pokazuje zdolnych i mających sukcesy naukowe lekarzy, często akademików,
a wśród nich szefa badań, wybitnego ginekologa, którzy realizują nazistowską ideologię czystości rasy.

To bezdyskusyjny pokłon oddany ofiarom, nierzadko bezimiennym, których los nie jest znany. Wstrząsający, trudny do objęcia myślą, niemożliwy do zrozumienia.

Tragedia więźniarek, które przeżyły i wróciły do domów, nie znikała wraz z końcem wojny. Trauma, nieudane życie, upokarzająca bezduszność organów państwa niemieckiego nie pozwalały próbować zapomnieć (patrz też przypis w recenzji powieści „The tattooist of Auschwitz”).

Autor, przebijając się przez tony dokumentów archiwalnych, starał się odtworzyć życie wszystkich tych więźniarek Bloku 10, w stosunku do których było to możliwe. To bezdyskusyjny pokłon oddany ofiarom, nierzadko bezimiennym, których los nie jest znany. Wstrząsający, trudny do objęcia myślą, niemożliwy do zrozumienia. Cokolwiek się powie to za mało. Cytat z Medalionów „Ludzie ludziom zgotowali ten los” towarzyszył mi od pierwszej do ostatniej strony. Kobiety z bloku 10 są kolejną przestrogą i obowiązkową lekturą dla tych, którzy hołdują poglądom o lepszych nas i gorszych onych. Czy jednak właściwie zrozumieją przekaz?

* cytaty pochodzą z omawianej książki.

** szczególnie wiele holenderskich dzieci uratowano w ten sposób.