Przeskocz do treści

Miljenko Jergović, Bębny nocy. Studium

Miljenko Jergović, Bębny nocy. Studium (Doboši noći. Studija), tłum. Magdalena Petryńska, Wyd. Książkowe Klimaty, Wrocław, 2019.

Miljenko Jergović, pisząc Bębny nocy. Studium, analizuje nieistniejące dzieło literackie. Jergović pokazuje, jak przepleść prawdziwe postaci i miejsca z wymyśloną historią, a następnie podać to w sposób, który wciąga po uszy.

Cesarsko-królewski botanik Josip Gubernik, rodowity wiedeńczyk,  przyjeżdża do Sarajewa, by zbadać szczególną odmianę klonu jaworu, z którego powstają stradivariusy. Spędza tam lata Wielkiej Wojny. Od tego momentu Jergović zasypuje czytelnika swoją erudycją w sposób rzadko spotykany. Robi to  delikatnie, rozwijając wiele wątków i pozwalając czytelnikowi zagłębić się w nie.

Jergović zasypuje czytelnika swoją erudycją. Robi to w sposób delikatny, rozwijając wiele wątków i pozwalając czytelnikowi zagłębić się w nie.

Miejscem wydarzeń jest Sarajewo, dziś stolica Bośni i Hercegowiny. W historii powszechnej miasto zapisało się symbolicznie co najmniej dwukrotnie: jako miejsce zamachu, który stał się przyczynkiem wybuchu Pierwszej Wojny Światowej oraz jako ofiara niemal skrajnego okrucieństwa w czasie wojen bałkańskich w latach 90. XX w. Jergović, rodowity sarajewianin, przedstawia miasto jako tygiel kultur, gdzie mieszają się tradycje różnych narodów i wyznań. Co ważniejsze, ich wyznawcy potrafią zgodnie żyć, jeśli brak złowrogich zewnętrznych czynników. W tym ostatnim wypadku jednak, w czasie niedoli, głęboko ukrywane i często nieuświadamiane resentymenty wybuchają ze zdwojoną siłą. To uniwersalne spostrzeżenie,
a podobnych przykładów jest bez liku, również w naszej historii.

Bębny nocy... przybliżają czytelnikowi jednego z najwybitniejszych chorwackich poetów Augustina „Tina” Ujevića, również felietonistę, prozaika i tłumacza czołowych pisarzy literatury powszechnej. Jergović splata go epistolograficzne ze swoim fikcyjnym bohaterem, znajomością z którym Ujević wręcz się szczyci. Trudno nie kojarzyć tego z zabiegiem Olgi Tokarczuk w Księgach Jakubowych, gdzie powiązała w ten sposób dwie prawdziwe, ale prawdopodobnie nieznające się postacie: poetkę Elżbietę Drużbacką i księdza-pisarza Benedykta Chmielowskiego.
Z kolei w pop-kulturze żyją Zelig i Forrest Gump.

Bębny nocy..., pozornie sztywne formą, pobudzają do sięgania po więcej. Lubię takie książki.

Autor snuje pełne wdzięku rozważania o wątpliwej sprawiedliwości dziejów, kiedy to skrzypce Stradivariusa „wyjmuje [się] tylko przy szczególnych okazjach, na jubileuszowe i pożegnalne koncerty, kiedy powinny zagrać przed tyranami
i papieżami, przed zbrodniarzami i sprawiedliwymi, głowami państw, królami
i królowymi”*, o istocie pisania powieści, gdyż Ujević  „byłby powieściopisarzem, ponieważ świat i ludzkie losy w tym świecie widziałby w formach powieściowych.
A tak pozostał poetą”, o losach władców, czy nostalgii za przeszłością. Jednak wszystkie powyższe bije na głowę rozważanie o czasie i refleksja o możliwościach jego kontroli.

Powyższe przykłady nie wyczerpują bogactwa skojarzeń i nawiązań do bałkańskiej historii, zawartych w tym niewielkim objętością wydawnictwie. Bębny nocy..., pozornie sztywne formą, pobudzają do sięgania po więcej. Lubię takie książki.

*wszystkie cytaty pochodzą z omawianej książki.